Jak się to robi w Białymstoku – wywiad

Są takie organizacje, tacy ludzie, których wymieniłybyśmy w ciemno jako tych, którzy nas inspirują.
Dzięki nim wiemy, że to co jest na naszej liście „do wypracowania” jest możliwe. Jeżeli miałabym wytypować 3 miasta w Polsce, które są dla mnie motywatorem i przykładem to Białystok byłby na pewno w tej trójce. Justyna i Wojciech Grabowscy to ludzie, którzy obok wielu działań związanych z tworzeniem przestrzeni miasta otwartego na osoby z niepełnosprawnościami są kibicami i od pewnego czasu tworzą nową historię Białostockiego Klubu Kibiców Niepełnosprawnych. Wojtek jest też współzałożyciel i prezes Fundacji Inicjatyw na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Impuls”. Chociaż działalność związana z BKKNem nie jest powiązana strukturalnie z fundacją, to wiele elementów poprzedzających to co teraz się dzieje w Białymstoku jednak w jakiś sposób się przenika.
„Jestem kibicem Jagi od zawsze. Jeździłem na wyjazdy i byłem na meczach u siebie. Teraz chodzimy na mecze całą rodziną. Mój syn połowę swojego życia związany jest z Jagiellonią. Przez spory czas byliśmy sąsiadami przez ścianę- Klub Jagi i moja Fundacja Inicjatyw ma Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Impuls”, znaliśmy się z ludźmi z klubu więc to było naturalne, że prowadziliśmy wspólne działania… Nasza fundacja zrobiła Jadze audyt stadionu. To była podstawa do dokonania wielu ważnych zmian, które wpłynęły na jakość dostępność i bezpieczeństwo ON”. Nasz stadion ma miejsca dedykowane osobą z niepełnosprawnością ruchowa/ na wózkach – sektor 31/30/29, ale takie miejsca są też na sektorze VIP. Wejście na stadion to rampa. Osoby niepełnosprawne mają dostęp do parkingu. Póki co sektor dla gości nie jest dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych- goście są albo buforze, albo na naszych sektorach”. Wojtek podkreśla, że póki co BKKN jeszcze nie jest formalnie działający i na razie to co dzieje się na meczach u siebie funkcjonuje sprawnie i nie jest tak ważne jak wyjazdy. Przyznam, że mnie kibica z tzw. historią wyjazdów przekonuje ten plan, który jest właśnie wcielany w życie w Białym.
„Pojechaliśmy pociągiem na pierwszy wyjazd- wiadomo do Wrocławia (Wrocław to kolebka Klubów Kibiców Niepełnosprawnych w Polsce i jakoś tak odruchowo zwykle pierwsze kroki KKNy kierują właśnie tam). Nie tworzymy sztucznych sytuacji. Chcemy żeby te wyjazdy były takie zwyczajnie kibicowskie, były podobnie organizowane i np. zamykały się w podobnych kosztach. Od nas wszędzie jest daleko co niestety podraża cenę, ale szukamy różnych rozwiązań. Jest o tyle dobrze, że mamy dobry kontakt z grupami kibicowskimi Jagi. Na pierwszy wyjazd udało nam się zaangażować kibiców w ramach wolontariatu. Pojechało 9 osób z naszych. Potem był PP i 28 osób w tym 10 wózków. Mecze reprezentacji to kolejna nasza aktywność wyjazdowa i mamy już za sobą debiut. Dokonaliśmy póki co niewykonalne- zorganizowaliśmy wyjazd na Arkę (w 16 osób) i pomimo wynikłych w trakcie problemów zostaliśmy wpuszczeni (!). Na dzisiejszym meczu Korona – Jaga też są nasi. Chcemy zbudować grupę w oparciu o wyjazdy bo one najbardziej jednoczą. Dopiero potem będziemy robić kolejne kroki związane z dopięciem powstania Białostockiego Klubu Kibiców Niepełnosprawnych. Nie zamykamy się (tak jak w Kielcach) wyłącznie na piłkę nożną. Jest u nas sporo innych możliwości d kibicowania. Działamy i póki co próbujemy stworzyć tą grupę, która będzie w stanie zająć się organizacją wyjazdów bez względu na nasze zaangażowanie” Kibicowsko urzekła mnie jeszcze jedna kwestia. Chociaż BKKN to nadal grupa nieoficjalna, kibice zrobili swoją flagę. Rzecz niebagatelna bo jedno z naszych marzeń, ale też mają to prawdziwie kibicowskie podejście do sprawy. Chociaż już ją zaprezentowali to jednak póki co nie zawisła podczas meczu, bo… mają pełną świadomość że najpierw muszą na to zapracować. Jest to niesamowita postawa pokazująca jak bardzo spójne jest kibicowskie podejście do spraw ważnych bez względu na to stopień sprawności kibiców. Wielki szacun za to BKKN! Kibicowsko zatrzymaliśmy się jeszcze przy jednym temacie- audiodeskrypcji. Dlaczego? Na naszej konferencji „Rola sportu w życiu osób niepełnosprawnych”, przedstawiciel PZPN zadeklarował, że wesprze wprowadzenie audiodeskrypcji na Koronie i Jadze. W Białymstoku mają może ciut łatwiejszą sytuację bo działa tam Fundacja „Audiodeskrypcja”, ale my już troszkę przyzwyczailiśmy się, że nawet jeżeli w Kielcach pewne rzeczy są trudniejsze do wprowadzenia to nie znaczy, że niemożliwe. Podczas naszej rozmowy ruszyliśmy wiele ważnych aspektów dla naszych działań- i tych kibicowskich i tych szerszych. Na pewno niebawem pojawi się szersza rozmowa z Wojtkiem bo to co od wielu lat robi dla środowiska osób z niepełnosprawnościami jest niesamowite i wiąże się ściśle z tym nad czym obecnie pracujemy.
Dzięki za rozmowę i już dziś zapraszam na jej kolejną część na naszą stronę

Share Your Thoughts